sobota, 9 maja 2015

Rozdział 19 "Luke nie jest od ciebie lepszy'

PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM.
_________________________________________________
~Erin POV~

Josie, Ashton i ja czekaliśmy aż reszta przyjdzie wiec możemy iść razem na próbę dźwiękową w Szkocji.
- Kocham kiedy jest zimno – Josie powiedziała.
- Dlaczego? – Ashton powiedział ze złością. Josie spojrzała na mnie a ja wzruszyłam ramionami.
- Lubię nosić ciepłe ubrania, czapki i szaliki. Ale nie za bardzo lubię deszcz – uśmiechnęła się.
- Świetnie – Ashton powiedział sarkastycznie. Spojrzałam na niego.
- Tak, ja też. Kocham szaliki – zgodziłam się – Gdzie reszta? – zapytałam rozglądając się.
- Myślę, że Luke i Sophia poszli po kawę a Michael z Calumem są tutaj – uśmiechnęła się jak ruszyli w naszym kierunku.
- Dzień dobry dziewczęta, Ashton – Michael się uśmiechnął.
- Hej Michael – powiedziałam, Ashton zakpił i coś wymruczał do siebie.
Pociągnęłam za rękaw Ashtona i odciągnęłam go od Michaela i Josie.
- Ashton. Nie dbam o to co się stało, ale nie musisz się wyżywać na przyjaciołach. Na mnie okej, a gwarantuje że to o mnie chodzi, ale nie musisz być dla nich okropny. Okej? – powiedziałam szorstko. Ashton na mnie spojrzał.
Luke i Sophia do nas dołączyli. Luke wyglądał na zmartwionego.
- Okej Erin – Ashton nagle powiedział i położył rękę wokół mojej tali – Pogadam z tobą później – wyszeptał do mojego ucha.
- Sophia to nowe? – Josie zapytała jak do nich dotarliśmy.
- Co? – Sophia zapytała rumieniąc się.
- Twój błyszczyk? – spojrzałam na jej usta. Były lekko czerwone, ale jak dla mnie to nie wyglądały na błyszczyk, to wyglądało jakby jej usta były po prostu czerwone...?
- Oh...um...tak... podoba ci się? – uśmiechnęła się a Josie pokiwała. Spojrzałam na Luke’a, mogłam wyczuć napięcie. Patrzył nerwowo na Sophia’e a potem na mnie.
- Powinniśmy iść? – Calum pokazał w kierunku drzwi.
- Pewnie – powiedziałam – Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć szkocką arenę.

~*~

Dotarliśmy na arenę o 11:03. One Direction jeszcze nie było. Luke wszedł na scenę i rozłożył szeroko ręcę.
- Czeeeeeeeeść Szkooooooocja! – krzyknął do pustego pokoju.
- Buuuu – krzyknęłam i wytknął do mnie język.
- Chodź – uśmiechnął się oferując mi swoją dłoń.
- Jest okej, scena jest dla ciebie.
- Nie jest okej. Chodź i zobacz jak to wygląda – złapał moją dłoń i wciągnął na scenę. Westchnęłam. Mimo, że arena była pusta, była ogromna. Rzędy, rzędy do siedzenia i jeszcze piętro. Krzesła były wszędzie i mogłam sobie to wyobrazić pełne z zamkniętymi oczami.
- I to nawet nie jest największa arena – Luke wyszczerzył się.
- Nie jesteś czternastoletnim chłopcem śpiewającym w pokoju więcej – powiedziałam do niego.
- To były dni – zaśmiał się.
- Miałeś wtedy świetne włosy – powiedziałam ciągnąc mój kucyk na czoło.
- Hej, pozbyłem się tego kilka tygodni temu!
- I wyglądałeś atrakcyjnie jak teraz – powiedziałam śmiejąc się. Zrobił to samo.
- Poczekaj do Ameryki, wtedy mi to powiesz – powiedział – O moim śpiewaniu w pokoju.
- Nie mogę się doczekać – zauważyłam, że Ashton wszedł do pomieszczenia uśmiechając się. Też się uśmiechnęłam i pomachałam – Ashton chodź tutaj! – krzyknęłam. Luke pomachał i jego uśmiech zniknął.
- Nie – powiedział bezdusznie i wrócił tam skąd przyszedł.
- Nie martw się, potem to zobaczy – powiedział Luke – Chodź, chcę ci pokazać coś innego.

~Ashton POV~

Opuściłem arene. Dlaczego oni muszą być zawsze razem?
Chcę wiedzieć co się wydarzyło tego wieczoru co wyszli na spacer i padał deszcz?
Chcę wiedzieć co się stało między Lukiem i Sophią tego ranka bo wiem, że co się stało.
Chcę być z Erin ale wiem że ona chce być z Lukiem.
Czemu wszystko jest teraz takie trudne?
Wszedłem do pokoju na backstage’u i zobaczyłem Josie samą.
- Hej Jelly – powiedziałem do niej kiedy wszedłem.
- Nie nazwałeś mnie tak od 9 roku! – powiedziała.
- Wiem! Ale lubię tak na ciebie mówić – uśmiechnąłem się – Oraz przepraszam że byłem takim palantem dla ciebie rano.
- Jest okej – uśmiechnęła się słodko – Myślę, że nawet wiem czemu.
- Cóż, jeśli wiesz to jesteś niesamowitą osobą – powiedziałem siadając obok niej.
- Powinnam powiedzieć?
- Próbuj.
- Okej, po pierwsze zrobiłeś tą sprawę ‘Erin i Ashton’ żeby Luke był zazdrosny. Wtedy nic nie zdając sobie sprawy zacząłeś posiadać uczucia do Erin. Ona też coś zaczęła czuć i ty myślałeś że coś się dzieje. Ale z tego wszystkiego ona jest znowu bardzo bardzo bardzo bardzo blisko z Lukiem i czujesz się jakby ona nigdy nie wybrała ciebie zamiast niego.
Lekko pokiwałem.
- Nawet jeśli byśmy się umawiali ona nadal będzie jego woleć.
- Może się tak nie skończyć. Tak jest w tej chwili.
- Tak – powiedziałem oszołomiony – Co jest w Luke’u że jest porywający? Jak jesteśmy różni? Jest coś co mogę zmienić?
- Nie Ashton, jesteś idealny. Nie powinieneś się dla nikogo zmieniać – Josie powiedziała kładąc rękę wokół mojego ramienia – Naprawdę o nią dbasz.
- I moje serce cierpi – powiedziałem cicho.
- Czy ty ją...um... no wiesz?
- Kochasz?
- Tak – Josie pokiwała.
- Nie ma wątpliwości, jestem zupełnie, kompletnie zakochany w Erin Thomas.
- Przykro mi Ashton – powiedziała smutno.
- To nie twoja wina! – to nie przez Josie się w niej zakochałem.
- Pamiętaj, masz jedną rzecz przeciwko niemu.
- Jaką?
- Braterski kod! Spotykanie się ze swoimi byłymi? Chciałabym zobaczyć jak od tego ucieka! – Josie zachichotała.
- Tak – powiedziałem bezdusznie. Miała racje, ale wiedziałem że to się skończy tak że Luke zawsze ma to co chce.
- Jeśli przez to poczujesz się lepiej, mam jeden problem na głowie.
- Naprawdę? Jaki?!
- Może, ewentualnie, lekko podobać mi się Michael – powiedziała szybko – Ale nie możesz nikomu powiedzieć.
-Awwww Joooooooosieeeee! Jelly Jelly Josie! Nie lubiłaś nikogo od 7 roku – powiedziałem śmiejąc się – Cieszę się!
- Tak. Ale Michael tego nie widzi.
- Naprawdę? Ładnej dziewczyny jak ty?
- Jesteśmy za przyjacielscy, widzi wszystko i patrzę na twittera na zdjęcia z ładnymi fankami i czuje się zazdrosna, to dziwne? – westchnęła.
- Nie, nie do końca!
- Mam nadzieję, że moje uczucia wyjdą zanim powiem coś głupiego i stracę najlepszą przyjaźń jaką miałam –spojrzała gdzie indziej.
- Nie stracisz. Jak pójdzie coś źle to masz mnie.
- Dzięki Ash – uśmiechnęła się. Calum wleciał do pokoju i stanął przed nami.
- Słyszałem dużo gówna – powiedział cicho sprawdzając tyły.
- Sophia płakała – powiedział szybko.
- Co, czemu? – Josie zapytała.
- Podsłuchałem jej rozmowe z Michaelem. Pocałowała Luke’a rano.
- Co? – powiedziałem cicho.
- Nie możecie nikomu powiedzieć. Zwłaszcza Erin.
- Dlaczego to zrobiła? Czemu Luke jej pozwolił?
- Nie pozwolił. Luke ją odepchnął i ona czuła się strasznie.
- Dlatego jej usta były czerwone, zawsze są takie jak kogoś pocałuje – Josie powiedziała.
- To złe. Jeśli Erin się o tym dow-
- Czemu źle jeśli Erin się o tym dowie? – zapytałem.
- To może zniszczyć ich przyjaźń, nie było z nimi tak dobrze od czasów Hope – Calum powiedział – Ashton wiem, że jako jej chłopak chcesz jej o tym powiedzieć ale naprawdę nie powinieneś jej nic mówić okej? To może zranić Erin.
- Okej – powiedziałem kiwając.
- Przepraszam, musiałem Wam powiedzieć. Ashton, musimy porozmawiać z One Direction za jakieś pięć minut. Widzimy się tutaj okej.  Pa Josie – Calum powiedział uśmiechając się ostrożnie przed wyjściem.
- Nie mogę uwierzyć – powiedziałem.
- Ashton nie mów Erin. To musi zostać nieznane – Josie powiedziała.
- Mam nadzieję że Luke to zrobi. Jest złą osobą jak tego nie zrobi.
- To nie tak, że oni się spotykają.
- Ja bym chciał żeby mi powiedziała! – powiedziałem wstając.
- To inna sytuacja. Musisz to zostawić Ashton.
- Okej – mruknąłem. Nie zostawię tego –Widzimy się potem – uśmiechnąłem się słabo.
- Ta, do zobaczenia potem – powiedziała – Ashton – zawołała.
- Tak? – odwróciłem się.
- Luke nie jest od Ciebie lepszy. Pamiętaj to.
- Dzięki.
_________________
AJM BEK.
W sumie to cały czas byłam ALE
ALE 
Nie było komentarzy = nie ma rozdziału.
Nie będziecie komentować, nie dodam rozdziału.
TŁUMACZENIE JEDNEGO ROZDZIAŁU ZAJMUJE OKOŁO DWÓCH GODZIN JAK NIE WIĘCEJ. SKOMENTOWANIE ZAJMUJE TYLKO 3 MINUTY.
Rozdział jak już wspominałam ma błędy. Sprawdzę go później.
Jak nie będzie przynajmniej 10 komentarzy to rozdziału nie będzie. Fajnie by było zobaczyć ponad 15 ale to niemożliwe.
Do kolejnego x